poniedziałek, 11 listopada 2013
piątek, 8 listopada 2013
wtorek, 29 października 2013
monster
Noc była wówczas najczarniejsza a ja zapragnąłem być z nią.
Na szczęście mieszkam niedaleko całodobowego Tesco, które pozwala mi spełniać wszelkie nocne (czytaj: durne) fantazje. Tak całkiem serio, postanowiłem sobie kiedyś - na początku liceum?- posiadać każdy możliwy kolor na głowie. Powoli przez te parę lat cel ów realizowałem malując swój świat barwami tęczy i doprowadzając kudły do stanu -pozwolę sobie użyć kardiologicznej przenośni- przedzawałowego. Wszystko wyglądało bardzo ładnie, ale diabeł tkwił w szczegółach przytrzymując kosmyki na tyle mocno, by nie sięgnęły one ramion. Rok odwyku, rok intensywnej pielęgnacji oraz wzrostu, i tylko jeden bal u Wolanda wystarczył by opowiedzieć się za ciemną stroną (nie, nie dodam słowa "mocy", bo nie lubię gwiezdnych wojen ugh). I oto powstał ze mnie taki diabeł, trochę kruchy i lichy, jednak nieprzewidywalny i prawdziwy, a co ciekawe bynajmniej nie ma to nic wspólnego ze zbliżającym się Halloween.
Mniejsza z tym, bo nie o swoich włosach miałem się tu rozpisywać, a tłumaczyć arbuzovy zastój. Postuję foteczki- tak przepadł październik.
sobota, 31 sierpnia 2013
sobota, 24 sierpnia 2013
moustaches of the 17th century
środa, 21 sierpnia 2013
Iconic shows
Christian Dior fall/winter 2003
Kunszt Johna Galliano w kreacjach inspirowanych dalekim wschodem, temperamentna dzialaczka Pety i bardzo przerysowany catwalk w wykonaniu pokracznych modelek. Wszystko niczym rodem z tandetnych filmow o okrutnym biznesie mody, gdzie modelki to wyglodniale bydlo rzucajace sie na ostatni pozostaly wacik. Poczatek lat dwutysiecznych- rewelacja.
sobota, 10 sierpnia 2013
sobota, 27 lipca 2013
solarium 7.13
Przez ostatnie niemalże półtora miesiąca łatwiej byłoby dotrzeć do mnichów tybetańskich lub najdzikszych plemion Amazonii niżeli skontaktować się ze mną. Wyczerpująca sesja, równie wyczerpujący obóz inwentaryzatorski w Lublinie, dom, Anglia, a wszystkiemu temu towarzyszący chroniczny niedobór internetu. Czuję jakby ten okres stanowił kadry wycięte z dobrego filmu, których obrazy sa nie do odwzorowania. Cóż, wakacje rządzą sie swoimi prawami. To tyle słowem tłumaczenia swojej nieobecności, tymczasem ogarnijcie lipcową listę niezłej muzyki, ktora sporzadzilem; bawcie się i pijcie, huh!
Zapraszam przy okazji na swojego INSTAGRAMA, gdzie staram sie wrzucac foteczki jak tylko uda mi sie zlapac wifi. :DDDD
poniedziałek, 17 czerwca 2013
środa, 12 czerwca 2013
unreal sets#1
BOYS: Maruo t-shirt PS RA/ Givenchy leather shorts/ Buffalo classic boots/ Nineteen Watches watch/ Adidas socks
(PS means it's photoshopped [by me])
niedziela, 9 czerwca 2013
piątek, 7 czerwca 2013
Mecca Medina
Życie , jak serial, podzieliłem sobie na sezony. Czwarty powoli dobiega końca, zwiastując zmiany, które będzie można oglądać w piątym. Jeszcze tylko parę umęczonych nocy, kilkanaście dni i rozpoczną się wakacje- sezon ogórkowy, na który zaplanowałem sobie pozbierać tony inspiracji, odświeżyć stylówkę, zapuścić włosy do pasa, w końcu się zorganizować i tym podobne.
No tak, myślami już wakacjuję, a przede mną jeszcze egzamin z łaciny, na którym umrę i nici z postanowień.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







































.gif)





